Na informacjach publicznych można zarobić

0
138

Polska Agencja Przedsiębiorczości doradza, jak zarobić na informacjach publicznych. Takich, które dotyczą spraw publicznych i są przetwarzanie przez instytucje. Wykorzystuje je do celów komercyjnych np. Google, ale także polski serwis Jakdojade.pl.

Unia Europejska wręcz zachęca do wykorzystywania informacji publicznych do celów biznesowych – informuje w swojej publikacji PARP. Na danych publicznych bazuje między innymi translator Google, który używa tłumaczeń wykonanych przez instytucje UE czy ONZ. Bierze najczęściej pojawiające się w nich sformułowania. Także polski serwis Jakdojade.pl, a także Transportoid zbudowali swoje usługi na fundamencie danych o transporcie, które przewoźnicy publiczni mają obowiązek udostępniać. Usługodawcy zarabiają na reklamach wyświetlanych obok informacji o połączeniach czy rozkładzie jazdy.

Do celów komercyjnych można wykorzystać dane dotyczącej nieruchomości w poszczególnych regionach. Można też łączyć dane firm prywatnych z dostępnymi publicznie danymi lokalizacyjnymi, aby stworzyć nową usługę.

Informacje, do których każdy ma prawo dostępu, znajdują się w Centralnym Repozytorium Informacji Publicznej. Może się zdarzyć, że część danych nie będzie opublikowana online. Wtedy można złożyć wniosek do urzędu o ich udostępnienie. Obowiązek dzielenia się danymi mają:

 

● organy władzy publicznej, organy samorządów gospodarczych i zawodowych,

● podmioty reprezentujące zgodnie z przepisami Skarb Państwa,

● podmiotów reprezentujące państwowe osoby prawne, osoby prawne samorządu terytorialnego, inne państwowe jednostki organizacyjne lub jednostki organizacyjne samorządu terytorialnego,

● podmioty realizujące zadania władzy publicznej i gospodarujące mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa (w tym organizacje pozarządowe otrzymujące środki z 1% odpisów od podatku dochodowego od osób fizycznych,

● osoby prawne, w których Skarb Państwa lub podmiot zobowiązany posiada pozycję dominującą