LENOVO: Włastowski królikiem z kapelusza Sowińskiego

0
496
[sam id=8 codes='false']

Wiedziałem, że coś mnie zaskoczy tego dnia. Pierwsza niespodzianka to…. Niemożliwość oficjalnej rejestracji, po pierwszym spojrzeniu na kolejkę prawie odeszła ochota… Blisko 200 osób jeszcze usiłowało się dostać na NPT Lenovo na 10 minut przed oficjalnym startem… Druga niespodzianka to prezentacja Tomasza Włastowskiego kierującego od stycznia organizacją partnerską. A to już była rewolucja!
Zdumienie to frekwencja. I piszę to nie bez przesady. Pamiętam czasy, gdy NPT czołowych producentów skupiało 300 – 400 osób, i wydawało się to rekordowe. Tym razem Lenovo i jej ekipa – swoją skutecznością – przebiła wszystkich. Jak przyznał Andrzej Sowiński, prezes polskiego oddziału chińskiego giganta podczas prezentacji/powitania…. Blisko 750 osób potwierdziło udział. Było to widać gołym okiem.

Tym razem Sowiński miał spokojną prezentację i partnerzy poznali potencjał firmy w skali globalnej i …w Polsce. Jak sam przyznał, Lenovo to już liczący się gracz i lider w wybranych segmentach, także w Polsce. Apel o współpracę z tym producentem płynący z ust charyzmatycznego prezesa był jedynie dopełnieniem pozycji rynkowej. Warto tu wspomnieć, że Lenovo w Polsce rozwija się podobnie (lub jest lepsze) niż wskazują tabelki globalne. A swoją drogą – podkreślę, że to Andrzej Sowiński dostał nominację na najlepszego dyrektora zarządzającego w regionie w korporacji Lenovo. Takie prestiżowe wyróżnienie nie wymaga komentarza.

Wracając do najważniejszego wydarzenia – czyli prezentacji Tomasza Włastowskiego – musze przyznać, że była nietuzinkowa i w pełni mnie zaskoczyła. Pierwszy wniosek? TW postawił sobie (i firmie) wysoko poprzeczkę. Wymaga to odwagi, by publicznie przeprowadzić prezentację, która w sposób inteligentny połączy oczekiwania, realną sytuację i krążące opinie o kondycji rynku z wizjonerskimi planami. Dodatkowo zostało to poparte systemem głosowania… I ku zaskoczeniu (lub jego braku), wyniki głosowania odzwierciedlały bieżące bolączki branży.

Włastowski – jak królik z kapelusza Sowińskiego – zaprezentował rewolucyjne spostrzeżenia, wnioski …i obiecał sporo. Ale jednak to co najważniejsze, przeprowadził analizę kondycji kanału partnerskiego. Wskazał na wypaczenia i chciwość chwilową wybranych producentów. Śmiało krytykował funkcjonowanie kanału tzw. Subdystrybucji. Lenovo, poprzez Włastowskiego, odcięło się od promocji tego zjawiska, która często konsumowała profity innych partnerów handlowych.

Dodatkowo Włastowski przedstawił benefity płynące ze współpracy z Lenovo dla najmniejszych partnerów, których – jak zaznaczył – inni producenci mamią iluzorycznym zyskiem….a w tym samym czasie oferując konkurencyjne warunki, np dla zarejestrowanych. Lenovo postanowiło robić biznes w 100 % z kanałem partnerskim! To już mocna zapowiedź. Postaramy się więcej zaprezentować w osobnej rozmowie z Sowinski i Włastowskim, który od stycznia kieruje organizacją partnerską w Lenovo.

Za chwilę startuje Gala Lenovo, podczas której zostaną nagrodzeni partnerzy za najlepsze wyniki sprzedaży/współpracy z tym producentem. Jutro podamy oficjalne informacje.