Internet dla szkół ma być jednak szybszy niż 1-2 Mbit/s

0
157

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji odpowiedziało na protesty dotyczące wprowadzenia niskich wymagań wobec przepływności łączy internetowych dla szkół. Zapewnia, że wyniesie co najmniej 30 Mbit/, nie zaś 1-2 Mbit/s.
Kontrowersje wywołały konsultacje w sprawie planowanego rozporządzenia, regulującego minimalne wymagania wobec łączy internetowych wykorzystywanych przez placówki edukacyjne. Założono w nim, że ma ono wynosić nie mniej niż 2 Mbit/s do jednostki uprawnionej i 1 Mbit/s od jednostki uprawnionej. Jednostki uprawnione to szkoły publiczne i niepubliczne, biblioteki, uczelnie wyższe, ośrodki kształcenia nauczycieli.

Według specjalistów to zbyt mało, by wykorzystać informatykę w edukacji. Co więcej takie prawo może sprawić, że szkoły nie będą czuły presji, by rozwijać się w zakresie cyfryzacji. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

Wg Ministerstwa nie ma mowy o takim zagrożeniu. – Ponieważ jednak w trakcie trwających teraz konsultacji projektu pojawiły się głosy zaniepokojonych obywateli, uprzejmie informujemy, iż mimo braku przedsiębiorcy wyznaczonego do świadczenia usługi powszechnej, MAC dostosuje projektowane przepisy o przepływności do celów wskazanych w Europejskiej Agendzie Cyfrowej – co najmniej 30 Mb/s – czytamy w komunikacie.

Ponadto wynika z niego, że problem dostępu szkół do szerokopasmowego Internetu jest dla MAC niezmiernie istotny – Ministerstwo w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa realizowanego w latach 2014-20 ze wsparciem funduszy unijnych, zakłada wparcie podłączenia szkół publicznych (str. 15 Programu precyzyjny Polska Cyfrowa). Program zakłada, że tworzona infrastruktura dla szkół powinna umożliwić osiągnięcie nie tylko parametrów sieci szerokopasmowych wskazanych w Europejskiej Agendzie Cyfrowej (co najmniej 30 Mb/s), ale także wyższych.

Po co więc nowe rozporządzenie? 22 stycznia 2015 r. upływa termin obowiązywania dotychczasowego rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Nowe zaś trzeba wydać zgodnie z Prawem Telekomunikacyjnym, które nakazuje wskazanie obowiązków przedsiębiorcy wyznaczonego do świadczenia usługi powszechnej. Do 2011 r. takim przedsiębiorcą była Telekomunikacja Polska S.A., ale po 8 maja 2011 r. nie został on już wyznaczony.

– Oznacza to w praktyce, że projektowane rozporządzenie nie będzie dotyczyło żadnego przedsiębiorcy, który dziś zapewnia przyłączenia szkół do sieci – żaden z nich nie robi tego w ramach usługi powszechnej – twierdzą urzędnicy.