Dzielnicki: Smart data center, czyli jak sztuczna inteligencja odmieni centra danych

0
75

Sztuczna inteligencja, robotyka, automatyzacja, uczenie maszynowe – to tylko niektóre z technologii, które mają zrewolucjonizować współczesny biznes. Według najnowszego badania Future Enterprise 2018 już 62 proc. przedsiębiorców na świecie zamierza unowocześnić działanie swoich firm przy wykorzystaniu tych właśnie technologii. W świecie napędzanym przez dane nasuwa się pytanie: co to oznacza dla centrów danych?

Przed sztuczną inteligencją nie ma już ucieczki

Takie wrażenie można odnieść, przeglądając napływające z całego świata informacje, raporty i najnowsze badania. IDC szacuje, że już niemal 50 proc. firm na świecie korzysta z jakichś form technologii kognitywnych. W swoim najnowszym raporcie Deloitte prognozuje z kolei, że do 2021 roku firmy przeznaczą na sztuczną inteligencję 200 mld dolarów. W robotykę i technologie kognitywne będą natomiast inwestować wszystkie branże – także operatorzy data center.

– Algorytmy sztucznej inteligencji stosuje się już w urządzeniach mobilnych, aplikacjach zakupowych, w automatyzacji procesów produkcyjnych i analityce big data. Wraz z tym kolejnym etapem rewolucji technologicznej równolegle następuje istotna zmiana w funkcjonowaniu systemów informatycznych i baz danych. W procesie implementacji tych technologii ważne jest zatem, by operatorzy centrów danych stale trzymali rękę na pulsie i odpowiednio modernizowali infrastrukturę i systemy DC. A mogą im w tym pomóc właśnie technologie kognitywne – przekonuje Adam Dzielnicki z Atmana.

Pod czujnym okiem robota

Wraz z rozwojem technologii sztucznej inteligencji centra danych mogą liczyć choćby na wsparcie bezpieczeństwa przechowywanych informacji. Algorytmy uczenia maszynowego już są wykorzystywane w systemach monitorujących anomalie czy naruszenia, tak aby szybciej dostosować się do zmiennych wymagań i reagować tu i teraz. I nie chodzi tylko o cyberbezpieczeństwo.

Niedawno w Szwajcarii skonstruowano dron sterowany przez splotową sieć neuronową, zamontowaną w samym dronie. Oznacza to, że niewielkich rozmiarów robot przemieszcza się w przestrzeni powietrznej w pełni autonomicznie , dzięki temu że jest w stanie przetworzyć i przeanalizować obraz z kamery, by następnie podjąć decyzję i działać zgodnie z nią. Konstruktorzy przekonują, że w ciągu paru lat tego typu maszyny znajdą zastosowanie choćby w handlu, rolnictwie, a także w fizycznym patrolowaniu centrów danych.

– Profesjonalne centra danych to obiekty o wysokim poziomie bezpieczeństwa. Klienci oczekują wielowymiarowej ochrony infrastruktury – monitoring wizyjny i cyfrowy, strefy kontroli dostępu, biometria, służby ochrony fizycznej to tylko niektóre ze stosowanych środków. Inteligentne roboty mogłyby jednak stanowić istotne wsparcie w poszukiwaniu intruzów lub innych zagrożeń fizycznych. Wraz z rozwojem czujników AI, uczenia maszynowego czy analityki predyktywnej takie maszyny mogłyby nie tylko wykrywać już istniejące, ale także wskazywać potencjalne zagrożenia fizyczne dla infrastruktury IT – tłumaczy Adam Dzielnicki z Atmana.

Robot w DC, czyli tanio i wydajnie

Sztuczna inteligencja nie tylko jest w stanie wzmocnić bezpieczeństwo, ale może także obniżyć koszty na utrzymanie data center i zwiększyć jego bezawaryjność. Wydatki na sprzęt, chłodzenie i energię elektryczną należą do głównych kosztów eksploatacyjnych centrum danych. Zgodnie z raportem Green House Data, centra danych na świecie zużywają łącznie 30 GW energii rocznie, co stanowi około 1,4 proc. światowego wykorzystania energii, nic więc dziwnego, że podejmowane są różnego typu inicjatywy mające na celu zmniejszenie przytoczonej wartości. Na przykład pod egidą Komisji Europejskiej powstał program Code of Conduct for Energy Efficiency in Data Centre, którego celem jest między innymi edukacja i stymulowanie przedsiębiorstw do redukcji zużycia energii przy zachowaniu efektywności kosztowej i operacyjnej centrów danych. W programie uczestniczy wielu operatorów, w tym Atman jako jedyny przedstawiciel polskiego rynku DC.

Warto zauważyć, że według szacunków centrum badawczego ABB aż 40 proc. energii zużywanej przez centra danych przeznaczane jest wyłącznie na zasilanie systemów chłodzenia. W poszukiwaniu sposobu na obniżenie wynikających z tego kosztów, Google sięgnął po sztuczną inteligencję. Posługując się mechanizmem uczenia maszynowego DeepMind w swoich centrach danych, Google udało się zmniejszyć ilość energii zużywanej przez systemy klimatyzacji nawet o 40 proc., a efektywność wykorzystania energii elektrycznej zwiększyć o 15 proc.

– Czujniki zastosowane przez Google i algorytmy uczenia maszynowego można także zaprząc do obserwacji procesów zachodzących w infrastrukturze IT. W oparciu o analizę monitorowanych parametrów sztuczna inteligencja mogłaby przewidzieć problemy związane z działaniem serwerów i aplikacji w centrum danych i im zapobiec. Tym samym uchroniłaby DC i jego klientów przed przestojami, które w skrajnych przypadkach mogą kosztować nawet 750 tys. dolarów – podkreśla Adam Dzielnicki z Atmana.

Data center bez ludzi?

Zastosowanie technologii związanych z rozwojem sztucznej inteligencji teoretycznie może doprowadzić do pojawienia się w pełni autonomicznych i niezależnych od ludzkiej pracy centrów danych, a nawet operatorów telekomunikacyjnych. Firmy takie jakie Wave2Wave już teraz oferują urządzenia, które bez udziału inżynierów potrafią rekonfigurować połączenia sieciowe. Eksperci uspakajają jednak, że sztuczna inteligencja nie oznacza redukcji etatów dla pracowników centrów danych.

– Ludzie zawsze będą mieli ważną rolę do odegrania. Pamiętajmy, że technologie kognitywne mają nam pomóc, a nie za nas myśleć. Poza wszystkim, sztuczna inteligencja to nadal tylko skomplikowane narzędzie, które samo może ulec awarii, a więc wymagać naprawienia przez człowieka – przekonuje Adam Dzielnicki z Atmana.

Eksperci prognozują, że wraz z rozwojem sztucznej inteligencji do 2020 r. na świecie zniknie nawet 1,8 mln miejsc pracy. Jednak jak podaje Gartner, AI jednocześnie przyczyni się do stworzenia 2,3 mln nowych.