Comarch podpisał umowę z ZUS-em na obsługę KSI

0
316

2 marca Comarch podpisał umowę na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z umową, Comarch będzie świadczył na rzecz ZUS usługi utrzymaniowe, serwisowe oraz dodatkowe dla systemu KSI oraz pełnił rolę integratora systemu. Całkowita wartość umowy wynosi 242 mln PLN.

Po okresie przejściowym Comarch będzie odpowiedzialny za utrzymaniem systemu przez kolejne cztery lata. Wraz z podpisaniem umowy rozpoczyna się okres przejściowy, w czasie którego przygotowana zostanie i uzgodniona z ZUS koncepcja przejęcia zadań, według której Comarch będzie przejmował usługi od obecnego dostawcy (Asseco), a rozpoczęcie świadczenia usług nastąpi najpóźniej 12 miesięcy od dnia zawarcia umowy.

Na wstępie jednak, w ciągu 30 najbliższych dni, Konsorcjum Comarch musi przedstawić szczegółowy harmonogram przejmowania poszczególnych usług od dotychczasowego wykonawcy. Co ważne, harmonogram, by stał się obowiązujący, wymaga zatwierdzenia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Od chwili przejęcia, usługi mają być świadczone przez Konsorcjum Comarch przez 48 miesięcy lub do wyczerpania maksymalnej kwoty wynagrodzenia, tj. 242 mln zł brutto.

Przypomnijmy, że zawarcie umowy było możliwe po wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 23 stycznia 2018 r., który oddalił wszystkie złożone odwołania na wybór oferty Konsorcjum Comarch, stwierdzając tym samym, że wybór ZUS był prawidłowy i zgodny z prawem.

Przetarg na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS został ogłoszony we wrześniu 2015 r. Stanęło do niego czterech oferentów. Ostatecznie ofertę złożyły trzy podmioty: Asseco Poland S.A., Konsorcjum Comarch oraz Konsorcjum Atos. Największą liczbę  punktów w postępowaniu przetargowym uzyskało Konsorcjum Comarch z ceną 242 mln zł brutto.

Skarga do sądu złożona przez Asseco Poland S.A., której odpis ZUS otrzymał 1 marca 2018 r., zgodnie z prawem nie stanowi przeszkody do zawarcia umowy pomiędzy ZUS a Konsorcjum Comarch.

Czy to już koniec drogi przez mękę naszego „składkobiorcy” i perypetii z przetargiem na KSI?