Bankructwo z nadmiaru

0
295

Prezes dużej firmy chwali się na konferencji: zdobyłem duży kontrakt w administracji. Jakie pytanie powinni zadać dziennikarze? W polskich warunkach pewnie: „Kiedy bankructwo, panie prezesie?” Mamy u nas dość szokujące realia, w których różne branże nie wytrzymują „obciążenia” dużych publicznych pieniędzy. Ktoś dostaje kontrakt na budowę autostrady – kilka miesięcy później bankrutuje. Ktoś chwali się supersamolotami za setki milionów dolców (co przez cały dzień w glorii i chwale transmitują popularne stacje telewizyjne) – miesiąc później prosi rząd o drobny miliard dotacji, bo inaczej straci płynność.

Ech, coś czuję, że branża IT wiedziałaby, co zrobić z takimi pieniędzmi i nie splajtować. Gdy więc Dziennik Gazeta Prawna zapowiedział wielki boom przy zakupach sprzętu i oprogramowania dla szpitali (wartych nawet 2 mld zł), nie ma co szukać bankrutów wśród dostawców dla sektora medycznego. A dostawy być muszą, bo ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia nakłada obowiązek prowadzenia pełnej elektronicznej dokumentacji medycznej od 1 sierpnia 2014 roku. No jak tam resellerzy, boicie się kupujących (nawet na krechę) szpitali bardziej niż Dreamlinerów?

Jak już o samolotach mowa, to odnotować należy sukces Comarchu, który „wylądował na Heathrow” zdobywając kontrakt na jednym z trzech największych portów lotniczych świata. Krakowska spółka wdroży na nim system do zarządzania programem lojalnościowym. Jakie to wywoła skutki finansowe, na razie nie wiadomo. Sukcesy marketingowe trzeba zatem przekładać na kasę w polskiej administracji, gdzie krakowska spółka wygrała wart blisko 12 mln zł z przetarg Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAC) na świadczenie usługi wsparcia utrzymania systemu ePuap oraz kolejne zlecenie z Ministerstwa Sprawiedliwości na dostawę urządzeń i instalację oprogramowania do cyfrowej rejestracji rozpraw w sądach powszechnych (za 4 mln zł). Być może wkrótce urządzenia Comarchu będą rejestrować zeznania łamiących przepisy kierowców. Ci już powinni się bać, bo Asseco Poland zdobyło wart 170 mln zł kontrakt na wykonanie Centralnego Systemu Przetwarzania dla Centrum Automatycznego Nadzoru Nad Ruchem Drogowym (CANARD). Cóż, chyba zapowiedzi resortu finansów o większych wpływach z mandatów to nie są czcze pogróżki…Asseco za to tak się rozpędziło, że poinformowało o zawarciu z Grupą Warta porozumienia o rozwoju Zintegrowanego Systemu Informatycznego (ZSI). ZSI ma być głównym systemem produktowym po połączeniu spółek Warta i HDI Asekuracja. W dużym przetargu na system likwidacji szkód Warty i HDI rzeszowski integrator za to nie wystartował (o kontrakt, jak donosi „Puls Biznesu”, ubiegają się: Sollers i Guidewire, Atena oraz Infovide Matrix).

Skoro jesteśmy już przy oszczędnościach budżetowych, to Ministerstwu Finansów należy się pochwała za dopuszczenie konkurencji (lub nagana za złe szacowanie wartości projektu). Telekomunikacja Polska z ofertą za 65,8 mln zł brutto wygrała przetarg tego resortu na świadczenie usługi transmisji danych w sieci rozległej oraz usługi dostępu do Internetu. Specjaliści ze Świętokrzyskiej 12 szacowali, że wydadzą na to zamówienie 152 mln zł brutto.

Ważny przetarg ruszył w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej, który ogłosił zamówienie pod nazwą „Projekt, budowa i wdrożenie informatycznego systemu osłony kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami (ISOK) oraz świadczenie usługi gwarancyjnej po wdrożeniu tego systemu”. Wartość przetargu przekracza 66 mln zł. Duże zamówienie rozstrzygnięto na Wschodzie. Kontrakty na realizację wartego 200 mln zł programu „Sieć szerokopasmowa Polski Wschodniej” (obejmującego pięć województw) zdobyły: Warszawskie Przedsiębiorstwa Robót Telekomunikacyjnych, „Optronik” Przedsiębiorstwo Innowacji Technicznych z Lublina oraz konsorcjum, którego liderem jest Wasko.

Gliwicka spółka i konsorcja z jej udziałem zdobyły też kilka innych znaczących kontraktów na usługi i dostawy informatyczne: za 14,1 mln zł netto z EuRoPol Gazem; za 16,4 mln zł brutto z małopolską policją; za 21,1 mln zł brutto z Inspektoratem Uzbrojenia. Ten ostatni rozstrzygnął też przetarg na dostawy IT o wartości blisko 100 mln zł. Wygrani to m.in.: Computex, Loco, Maxto, Intaris, Web- TradeCenter, NTT System, Techelon, Slash czy Logon. Miasto Białystok za to nie chce być gorsze od innych dużych aglomeracji i planuje wdrożenie Systemu Zarządzania Ruchem. Przetarg o szacunkowej wartości blisko 24 mln zł netto na dobre ruszy w połowie stycznia.

A co słychać w CBA? Po kolejnych aresztowaniach (tym razem urzędników niższego szczebla) na rynku mówi się o nieoczekiwanych znaczących ruchach „w sprawie”. Kto ma się bać? Ten dowie się pewnego pięknego słonecznego (albo śnieżnego) dnia o 6 rano. Warto zapewne więc się myć co wieczór i przygotować zawczasu przybory do osobistej higieny. Uczciwi rzecz jasna bać się nie muszą, choć kto wie, co tak naprawdę dziś oznacza uczciwość. Wspomniany już Dziennik Gazeta Prawna zarzuca np. CBA, że ono też ustawia przetargi, tfu, to znaczy opisuje sprzęt tak precyzyjnie, że z góry wiadomo, kto wygra. No ale czy to coś złego? Precyzja jest wszak cechą pożądaną zarówno w procesorach, jak w Dreamlinerach, nie mówiąc już o konstruowaniu budżetów w dużych spółkach skarbu państwa, gdzie pomyłki na miliard złotych mogą być uznane za mało precyzyjne.

Czy jednak zawsze trzeba czepiać się szczegółów? Szczególnie w nowym, nadchodzącym, zapewne obfitującym w duże zamówienia roku, czego Wam, resellerzy, szczerze życzę.